czwartek, 7 kwietnia 2016

Galeria GLOGOVIA

Jakiś czas temu (od 17 marca 2016r. dla klientów) w Głogowie było wielkie otwarcie Galerii "Glogovia", które prowadził wiecznie młody, rozrywkowy: Krzysztof Ibisz.
Jak zazwyczaj są plusy oraz minusy... 
Można było słyszeć zachwyty, negatywne komentarze, zakupowy szał czy zobaczyć ludzi zombi, którzy dzielnie walczyli i przepychali się przez tłum, tylko aby być tymi pierwszymi i "zaliczyć".

Dużym plusem jest wystrój. Coś innego, czego w innych galeriach nie widziałam.
Z jednej strony miło, że:
- ogrom ludzi dostało pracę,
- porozrzucane sklepy po całym Głogowie znalazły się w jednym miejscu,
- dodatkowa atrakcja dla dzieci w postaci ruchomych schodów,
- kino z wygodniejszymi siedziskami;
- i jak dla mnie najmilsza niespodzianka w postaci Empik'u, którego mi brakowało- chociaż jest bardzo malutki i skromniutki (mogę Wam podpowiedzieć, że lepiej zamawiać asortyment z darmowym odbiorem w Galerii, ponieważ ceny mogą być niższe nawet średnio o 10zł- wystarczy porównać ceny- czasami zdarza się, że można troszkę zaoszczędzić)
Z czego nie jestem zachwycona?
Że nie ma sklepów, z których ja korzystam: H&M, ZARA, Mohito, Stradivarius, Bershka... Trudno, dalej będę musiała jeździć np.: do Lubina lub robić zakupy w ciemno, bez przymiarki przez Internet. Mam jeszcze cichą nadzieję, że chociaż kilka sklepów z powyżej listy za jakiś czas się ukażą :)

Hmmm... Szczerze? Może jednak nieszczególnie zależy mi na nich, bo i tak swojej przyszłości nie wiążę się z Głogowem, z powodu związków arsenu które krążą nad naszymi głowami i nas trują. Normy są strasznie przekroczone, a Głogowianie czują się senni, nic im się nie chce i chorują... Oby winowajca się przyznał, bo jak do tej pory wielkie przemysły umywają ręce. Niech się nie przyznają ale przydałoby się, aby zaczęli coś z tym robić. 
Świadomość jest i mieszka się dalej.
Dobra! Już nie będę więcej marudziła :)

Oto mała relacja z otwarcia! Miłego oglądania!

Pierwsze zdjęcie mojej postaci, abyście nie zapomnieli jak wyglądam ;)

 Piękne odwzorowanie "miasteczka" z niebem.

 A tutaj kino....
 Krzysztof Ibisz swoją obecnością pozytywnie nastrajał ludzi w dniach otwartych Galerii... 
No cóż... Celebryta ;) Pozytywny i uśmiechnięty!
Józek z Głogowa by nie podołał... Józek musi pracować ok. roku, a pan Krzysztof dwa dni. Hierarchia musi być zachowana! Jak w dżungli!
 Kolorowe dziewczyny i chłopaki przechadzały się na szczudłach, robiąc dodatkową atrakcję :)
 A to następny przykład wystroju Galerii :)
 Były też zabawy z dziećmi! 
A ta pani z okienka to następny element wystroju. Dziewczyny! Nie bądźcie zazdrosne to tylko plastik! ;)


A taką ciekawostkę Wam sprzedałam, iż w Głogowie Galeria powstała :)
Buziaczki :*

poniedziałek, 28 marca 2016

Foresto- nie dla nas

W ostatnich dniach możemy zauważyć na ekranach telewizyjnych reklamy obroży: Bayer Foresto dla psów i kotów
Możliwe, że wasze pupile nie doznały po nich żadnych skutków ubocznych...
Lecz z przykrością muszę stwierdzić, że moją sunia (Chica) je miała!

KOSZT: ok. 90zł 
Według producenta: 
Zabija kleszcze i pchły oraz działa odstraszająco na kleszcze (zapobiega żerowaniu) u psów i kotów.
Eliminuje wszy i wszoły u psów. 
Okres działania: 7-8 miesięczny okres ochrony

Według ulotki: 
Nie stosować u kociąt poniżej 10 tygodni, ani u szczeniąt w wieku poniżej 7 tygodni. Nie stosować w przypadku potwierdzonej nadwrażliwości na substancje czynne lub na dowolną substancję pomocniczą.

Hmmm... Ale wiadomo, że nie jesteśmy w stanie ocenić czy nasz pupil jest nadwrażliwy np.: na
polichlorek winylu.

Obroża o dł. 38cm zawiera:
Substancje czynne:
- imidaklopryd w dawce 1,25 g oraz flumetrynę w dawce 0,56 g 
Substancje pomocnicze: 
- tytanu dwutlenek (E 171), żelaza tlenek czarny (E 172), di-n-butylu adypinian, glikolu propylenowego dikaprylokapronian, olej sojowy epoksydowany, kwas stearynowy, polichlorek winylu




Nasza przygoda z tą obrożą, zaczęła się w gabinecie weterynaryjnym w 2015 roku. Stwierdziliśmy, że to będzie świetna alternatywa dla kropel czy innych specyfików.
Przez ok. 2 miesiące wydawało się, że wszystko jest w porządku... Ale nagle Chice zaczął doskwierać świąd w okolicach obroży. Pojawiło się zaczerwienienie, jakiś rumień... sierść zaczęła wypadać.
Zastanawiałam się jaka może być przyczyna tych dolegliwości. Przeczytałam jeszcze raz ulotkę i już wiedziałam, że to od tej obroży!
Czym prędzej ją ściągnęłam i wykąpałam psa! 
Skutki uboczne zaczęły powolutku zanikać. Nie chciałam więcej męczyć psa, więc już jej nie zakładamy- a 90zł stracone.




Aczkolwiek dużo osób ją poleca. Ba! Sądzą, że jest najskuteczniejsza od specyfików, które dotychczas stosowali.
Ale jest i sporo osób, które na nie narzekają! Opisują, że ich pupile doznały:
- obtarć, podrażnień (szczególnie w upalne dni)
- zaczerwienień (nawet po 3 miesiącach)
- reakcji alergicznych
- świądu
- rumieńca (jedna właścicielka miała 2 psy- jeden miał owe powikłania a drugiemu nic nie było)
- wyłysienia w okolicach obroży

Jeżeli chodzi o skuteczność obroży Foresto, muszę przyznać, że Chica nie złapała żadnych insektów przez okres jej noszenia. Ale dla nas ma zbyt natężone składniki, które negatywnie wpłynęły na sunię.

Co piszą o tej obroży?
- obroża Bayer Foresto jest wodoodporna
- nie posiada nieprzyjemnego zapachu- zgodzę się
- ma właściwości odstraszające pchły i kleszcze oraz komary i muchówki (w czasie noszenia jej nie "złapała" żadnego pasażera na gapę)
- zapobiega wbiciu się kleszcza w skórę psa
- może być używana dla kotów
- posiada dwa zabezpieczenia, ułatwiające uwolnienie się kota w przypadku zawiśnięcia na drzewie (odpina się przy silnym szarpaniu, tak aby uchronić kota przed uduszeniem)
- w komplecie zestaw odblaskowych przypinek, które zwiększą bezpieczeństwo psa i kota podczas wieczornych spacerów (ja ich nie miałam)
- elegancki wygląd (a to już jak dla mnie wielka przesada, bo ta obroża nic z elegancją nie ma wspólnego- kawałek plastiku-gumy)!!

DZIAŁANIA NIEPOŻĄDANE WG. ULOTKI:
1. Sporadycznie: Drapanie miejsca aplikacji (w przeciągu pierwszych dni), ponieważ zwierzęta mogą nie być przyzwyczajone do noszenia obroży.
2. Rzadko:  Łagodne reakcje w miejscu podania:
- świąd
- rumień
- utrata sierści
3. Bardzo rzadko:
- zapalenie skóry
- egzema
- rumień
- utrata sierści
- obniżenie nastroju
- zmiana apetytu
- ślinienie, wymioty
- biegunka


PODSUMOWUJĄC:
U nas się nie sprawdziła. Pies doznał większość skutków ubocznych wypisanych na ulotce! Mój portfel ucierpiał jak i pies. Już więcej jej nie kupimy i nie założymy!

A u Was jak się sprawdziła? 

Jeżeli zauważaliście u waszych pupili skutki uboczne w okresie użytkowania obroży FORESTO wypełnijcie FORMULARZ, który dostałam od firmy BAYER!
KLIK KLIK KLIK

czwartek, 17 marca 2016

VIII Targi Ślubne- Głogów 2016

Jakiś czas temu (21.02.2016) odbyły się w Głogowie VIII Targi Ślubne...
A jak są targi to i dużo ofert w jednym miejscu :) Rozpoczynając od salonów z sukniami ślubnymi, przeróżnych jubilerów, sal, kamerzystów, fotografów, cukierników, animatorów i wiele innych...

Wybraliśmy się z narzeczonym z nadzieją, że znajdę jakieś buciki do sukienki, bo od dłuższego czasu nie mogę się na żadne zdecydować... Lecz jak to zawsze bywa- butów nie było. Ale nie żałuję, że się tam wybraliśmy, ponieważ złapaliśmy fotografa oraz kamerzystę (bardzo fajni ludzie)! Oczywiście pochwalę po ślubie zdjęciami- a wy sami ocenicie ich wypociny ;)
Aha! Jeszcze wybraliśmy jubilera- również za jakiś czas pochwalę się obrączkami, ponieważ aktualnie "się robią".
A oto kilka zdjęć z targów....

Piękne ozdoby z kwiatów!
 Pokaz sukien ślubnych i nie tylko ;)

 Jak widać- można było zobaczyć przeróżne suknie- w różnych wzorach, kolorach oraz fasonach. Ja już swoją mam. Najważniejsze jest to, że na targach nie znalazłam ładniejszej sukienki od mojej, więc byłam zadowolona ;)
 Torty, torciki i inne słodkości również znalazły swoje miejsce na targach ślubnych.

 A tutaj przykładowa kompozycja kwiatowa na stół młodych ;)
Czy warto wybrać się na takie targi? Sądzę, że TAK! :) 
Ja dzięki nim znalazłam w fajnej cenie fotografa, kamerzystę oraz obrączki i to wszystko w JEDNYM DNIU :) Oczywiście wcześniej przeanalizowaliśmy dostępne oferty/ ceny na rynku, więc nie poszliśmy na targi "zieloni". A to chyba jest najważniejsze! Aby się nie napalać, tylko z głową i rozsądkiem przeanalizować PLUSY i MINUSY ofert różnych wystawców.