poniedziałek, 9 maja 2016

Żywiec Zdrój - jabłko

Dawno... Dawno temu... Założyłam konto na TestMeToo (dzięki tej stronie możemy testować za darmo produkty, które wchodzą/weszły na rynek). Na początku myślałam, że to jakaś ściema... Minęło ogrom czasu zanim znowu odwiedziłam ich stronę. I udało się! :)

Dzięki czemu na jednej stronie możemy poczytać różne, liczne rekomendacje osób z całej Polski na temat wybranego produktu. Więc warto poczytać, jeżeli zastanawiamy się nad zakupem jakieś rzeczy. A wszyscy wiemy, gusta są różne.

TestMeToo - dołącz do nas

Dostarczono mi pierwszy produkt do testowania:

ŻYWIEC ZDRÓJ Soczysty- jabłko
Napój niegazowany, jabłkowy, pasteryzowany

Producent zapewnia nas, że nie zawiera konserwantów.


Składniki:
naturalna woda mineralna 91%, cukier, sok jabłkowy z zagęszczonego soku jabłkowego 4%, ekstrakt jabłkowy, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, aromat, aromat naturalny


Cieszy mnie to, że nie zawiera w sobie syropu glukozo-fruktozowego, którego unikam w produktach. Już wolę zawartość cukru, nawet śmiem twierdzić, że jest zdrowszy.

CO O NIM SĄDZĘ? 
Nie jest to 100% sok, ani 100% woda. Smak jest lekko nasączony jabłkiem, nie jest mocno słodki, bardziej kwaskowy...
Jak dla mnie nie jest najsmaczniejszym napojem jaki piłam w życiu, ale z pewnością ugasi nasze pragnienie bardziej niż słodki sok.
- jest mniej słodki od innych owocowych napojów- atut, mniejsze pragnienie
- lekki i soczysty- konsystencja wodnista, nie gęsta (atut, aby ugasić pragnienie)
- orzeźwiający (sądzę, że jest ciut za dużo kwasku cytrynowego)
- jest dobrym rozwiązaniem, gdy chce nam się pić, aby ugasić pragnienie- prawda!

Kto nie lubi pić czystej wody, może polubi właśnie Soczystego Żywca. Oczywiście woda bez dodatków to woda... Ale widząc ludzi pijących tanie a często reklamowane napoje, które mają długie składy, zawierające w sobie różne obrzydliwe substancje konserwujące, słodzące itp. to już dużo lepiej wybrać taką wodę.

Dla mnie zawartość składników jest bardzo ważna. I zazwyczaj tym kieruję się przy zakupie danego produktu. Produkt w całości oceniam jako dobry








Buźka :*

niedziela, 1 maja 2016

Nasze obrączki

Cześć Kochani :)

Dzisiaj pochwalę się obrączkami, które jakiś czas temu odebraliśmy z salonu UNICO (ich Facebook- KLIK) z Polkowic. Oczywiście obsługa pierwsza klasa ;) Bardzo mili ludzie.

Przed wybraniem salonu, zwiedziliśmy kilka stacjonarnych oraz internetowych- porównując ceny. Salonik UNICO spotkaliśmy na Targach Ślubnych w Głogowie. Po przeanalizowaniu oferty zdecydowaliśmy, że właśnie u nich zakupimy nasze obrączki. Ich salonik wypadł najkorzystniej w porównaniu z innymi.
Długo zastanawialiśmy się nad ich kształtem czy wzorem. Chcieliśmy proste, klasyczne obrączki ale na miejscu zdecydowaliśmy się na inne, niż na początku zamierzaliśmy zakupić. Godzinami oglądaliśmy zdjęcia obrączek, a i tak na miejscu i po wielu przymiarkach zdecydowaliśmy się na te, które możecie zobaczyć na załączonych niżej fotografiach. Estetyczne, bardzo ładne pudełeczko w komplecie.
Jeżeli dobrze się przypatrzycie to można zobaczyć wzór przypominający bicie serca. Ja mam dodatkowo mały diament. Również miłym zaskoczeniem jest spersonalizowany duży i czytelny grawer, który oczywiście jest w cenie. Dlatego warto wcześniej jakiś sobie ustalić, aby mieć już go w głowie przy zakupie obrączek :)
Jeżeli ktoś mieszka w okolicach Głogowa czy Polkowic- warto ich odwiedzić, ponieważ ceny są bardzo konkurencyjne. 


Oczywiście rozliczać można się również w złocie, które posiadacie (stara biżuteria)- skorzystaliśmy z tego :)
 
My jesteśmy zadowoleni :) Dziękujemy bardzo!

niedziela, 17 kwietnia 2016

Blogerki "PAZERKI"- Afera Blogera

Cześć Kochani,

Przez około dwóch lat miałam możliwość prowadzić sklep internetowy, w związku z tym mogłam zaobserwować jak zachowują się blogerki- w stosunku do firm, z którymi chcą nawiązać współpracę na zasadzie barteru.
Spotkałam się z uczciwymi osobami jak i tzw."pazerami", które chcą tylko wyłudzić ubrania nie dając nic w zamian. Ot tak! A co!
Blogerki/Szafiarki, które prowadzą bloga z pasją i wielkim zaangażowaniem zazwyczaj spostrzegane są jako osoby puste czy głupie. Otóż to nie prawda! Jest to ich zainteresowanie, które można w pewnym sensie uznać za pracę. 2 w 1- pożyteczność okiełznana przyjemnością :)

CZARNA LISTA:
Innym typem są dziewczyny prowadzące blogi TYLKO I WYŁĄCZNIE dla darmowych produktów. One nie dają nic od siebie, dlatego nazwałam je "pazerami".

Jedną z takich dziewczyn, która oszukała wiele sklepów to Wioletta K. z  miejscowości: Czarna Sędziszowska (kiedyś znana pod adresem: wiolka-blog.blogspot.com). Wypisywała do różnych sklepów e-maile, w związku ze współpracą. W zamian proponowała recenzje, stylizacje itp. Po wysłaniu ubrań- były obietnice a później... cisza! Oczywiście po interwencji, oddała mi pieniążki za przywłaszczone rzeczy. Co z innymi sklepami? Tego już nie wiem... Nie śledziłam ich losów dalej.
Niby to śmieszne, że jedna dziewczyna oszukała wiele sklepów... 

Nauczyłam się, aby nie ufać zbytnio "blogerkom". Przez takie osoby, świat blogerów staje się patologią. Coraz częściej środowisko blogerskie widziane jest przez ciemne okulary. Dlatego postanowiłam przerwać milczenie i wymienić osoby (oczywiście bez podawania nazwisk), które perfidnie mnie oszukały. Ja finansowo nie straciłam... Jednak w moich oczach te osoby straciły wszystko, co wydawało się w nich najlepsze. 

Następną dziewczyną na czarnej liście jest Estera C. z Legnicy, znana inaczej jako: Ilovemyfashion.blogspot.com, która na dzień dzisiejszy posiada: 12169 polubień na Facebooku.
Z mojego sklepu zamówiła 2 rzeczy. Do tej pory nie dostałam żadnej odpowiedzi z wykonaną stylizacją (czekam od 2014r.). No cóż... Obiecywała rekompensatę do czasu wykonania zdjęć, lecz z tego również się nie wywiązała. Ciągłe, nagminne obiecywanki! Brak mi słów...

Z przykrością muszę również wymienić Ewę H. ze Świdnika, znana jako Kayenn- też popularna blogerka, szczególnie od jakiegoś czasu, ponieważ prezentuje stylizacje typu: mama-córka. Wybrała u mnie 2 rzeczy. Z jedną wykonała stylizację, a z drugą? Nadal nie ma. Zamówienie było zrealizowane w październiku 2014r., a mamy kwiecień 2016r. Ehhh...
Dodatkowo ta pani wspomniała, że ma sweterek do dziś. Widząc go w szafie co pewien czas nie pomyślała, że trzeba zrobić z nim stylizację??

Jeżeli dziewczyny nie macie czasu na wykonanie stylizacji, to po co w ogóle zawracanie tyłki sklepom? Dla pazerności i darmowych produktów? Każdy z Was określi to inaczej, epitetów jest na pęczki.


POLECAM:
Uwielbiam Paulinkę (Magiclovv). Jest wspaniałą dziewczyną, pełną pasji. Biją od niej "pozytywne fluidy". Zawsze miła, kontaktowa z uśmiechem na twarzy!  Widać, że blogowanie daje jej dużo radości i satysfakcji... Dziewczyna godna zaufania!
Również polecam Kamilę (Newlifewithfashion), Joannę (Asistylee), Sylwię (SilviaaBloog) czy Sandrę (Sandicious)... Było jeszcze wiele dziewczyn, którym dziękuję za współpracę :)

Zastanawiałam się nad udostępnieniem tego posta... Ale mam dość ludzi, którzy biorą- nie dając nic z siebie. Może to będzie taka mała nauczka na przyszłość :)