czwartek, 11 grudnia 2014

Afrykarium + Zaślubiny

Hej :)

Jak widać moje posty ze stylizacjami mieszają się z postami kosmetycznymi oraz z mojego życia :)

Dziś post z życia wzięty :D

5 grudnia odbyły się zaślubiny mojej Siostry Agnieszki i Filipa ;) Już myśleliśmy, że nie dotrą na miejsce, bo byli ostatni :) Ale pojawili się, obrączki założyli i nikt nie uciekł :) Po uroczystości poszliśmy do restauracji obgadać dalszy plan działania, pouczyć młodych jak żyć, poznać wszystkich lepiej.... I tak kopnął Nas wszystkich zaszczyt, że w ogóle nas zaprosili ;)
A jakie pyszoty tam jadłam! Baa! Mój faworyt: rak w bajecznym sosie na cieście francuskim ;) A przez to- dzień później mieliśmy (Ja & my Andrew) "bóla" na różne dziwne, wyszukane smaczki. Ale nic takiego w lodówce nie wynaleźliśmy i bułki ketchupem i majonezem wysmarowaliśmy, z wędlinami, pomidorami i innymi dodatkami, ale to nie było to samo :P Nasza lodówka nas zawiodła :D :P

Po lewej: Filipek i Agusia  (piękna prawda? ;) )                                                                      A Tutaj  ja & familia                                               








Po zaślubinach wybraliśmy się przy okazji do wrocławskiego ZOO. Nasze nogi poszły wprost do Afrykarium, zobaczyć co tam nowego wybudowali. I co zastaliśmy? Oj dużo fajnych zwierzątek :) A oto mała relacja ze zdjęć.

Ja z Andrzejem :) Idziemy na poszukiwanie żyjątek!

Mój faworyt! Mrównik! Było ich tam 2! Prze..prze.. przesłodkie!!! Chciałabym mieć takiego w domu! :) Widzicie go? ;) Śpioszki...

A to co? Poznajecie co to za zwierz? ;) Moje ulubione ujęcie :))

A tutaj Andrzej chciał złapać żółwia za nóżkę :( Ale uciekł ;)  Tylko kto? Andrzej czy żółw? :)

A tutaj ja i moja nowa koleżanka :) Uśmiecha się do mnie :)

Ja & Andrew- podziwiamy podwodny świat :)

Porozmawiałam również z moim nowym przyjacielem: z Panem Rybą!

A tutaj wędrówka w dziczy... Mamusia już gdzieś mi uciekła... Idę ją poszukać ;)

Zdjęcie z serii "Śpiąca Królewna"- a za nią kaczki ;)

A tu kto? Kochana Mamusia Iwonka z mężusiem Arusiem ;))

Tutaj widzimy 2 krokodyle, które odpoczywają przed pożarciem następnego zwiedzającego!

Ja & Andrew na wycieczce w innym kraju, bo tylko na taką nas stać!! Cha cha cha cha! :)

Chcecie więcej? To odwiedźcie ZOO oraz Afrykarium we Wrocławiu :)
Buziaczki! :*


9 komentarzy:

  1. Wow rewelacyjne zdjęcia :) a takiego raka to z chęcią bym zjadla ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie muszę odwiedzić afrykarium!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Udało nam się wybrać dobrą restaurację. O tym jedzeniu nie da się zapomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach to Afrykarium. A czy te wielkie kolejki się już przewaliły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My akurat byliśmy w takim dniu i o takiej godzinie, gdzie przed Nami w kasie stała 1 osoba ;) Więc żadna to kolejka była...

      Usuń
  5. Bardzo fajne zdjęcia ;)
    To danie musiało być boskie :D

    http://zyciepiszehistoriee.blogspot.com/

    Pozdrawiam, Zuza :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale jesteś do mamy podobna :)
    Ładne zdjęcia :)
    Przez Ciebie stałam się głodna :P

    OdpowiedzUsuń